piątek, 24 X '25 / kolory nierozpoznane

Jakie są te kolory, potrząsane bezbarwnym, mokrym wiatrem? Czy to szare zakłócenie, to deszcz, czeszący powietrze, czy tylko tyle – zakłócenie? Czy miasto to miasto, czy zakłócenie biegu natury? A czy człowiek w nim, to człowiek w miejscu bezpiecznym, czy człowiek w miejscu nieludzkim? Jak rozeznać granicę między tym, co służy, a tym, co pochwytuje, między funkcją dobrą, a patologią? I jakie są te kolory, potrząsane sennym, żółtym wiatrem? W jak dużym stopniu lepimy Sens, to nasze przewodnie codzienne znaczenie, z samego tylko słońca i postrzeganych barw?

Z jakich głębokości naszych cieni wieje po gałęziach wiatr?


Będzie mi miło, jeśli podzielisz się tym newsletterem z kimś, komu może się on spodobać – nie obiecuj mu jednak, że będzie go otrzymywał regularnie.

Zachęcam też do zapisu na newsletter Dominiki🍂!

Zanurzam pędzel w zmieszanych na palecie farbach i… waham się.

Dziękuję za czytanie.

N.