Café Dziejba: 13 stycznia 2026
Narobiłem bałaganu, więc teraz w nim siedzę. To nie żadna metafora. Bałagan powstał zupełnie po prostu, a powstał z racji moich manualnych manipulacji przedmiotami z mojego bezpośredniego otoczenia. I nie jest to nawet efekt długofalowych zaniedbań, jak się mówi. Rzecz zadziała się na przestrzeni dwóch dni. Jaki z tego wniosek? Zupełnie żaden. Witaj w Café Dziejba.
—
Nie mam dziś też żadnego materiału tekstowego. Więc tak zupełnie bez struktury, powiedzmy sobie kilka gorzkich słów.
Po pierwsze, śnieg stopnieje. Każdy jeden płatek, jaki zawdzięczamy niebu, zniknie. Stanie się tak w większej części Polski. A już zdążyłem przyzwyczaić się, że nie trzeba narzekać na szarą zimę.
Śnieg służy ludzkim charakterom. Wystarczy popatrzeć na wieczorny park w śniegu. Dzieci i dorośli - wszyscy mają tam coś do roboty, jakby odtwarzali któryś z obrazów Bruegla. Każdy nagle przypomina sobie, że drzemie w nim homo ludens.
Po drugie, jaki zabawny jest świat, gdy jest śliski.
Będzie mi miło, jeśli podzielisz się tym newsletterem z kimś, komu może się on spodobać (możesz przesłać mu ten link).
Kolejny list dotrze do ciebie, miejmy nadzieję, w przyszłą środę.
Zachęcam też do zapisu na newsletter Dominiki 🍂!
Dobrej zabawy w śniegu.
Dziękuję za czytanie.
N.