29.04.2026
Ja idę chodnikiem, piórko sunie nim wraz ze mną. Zapada zmierzch. Bywa, że nie nadążam zmieniać materii przydarzeń we wspomnienia. Oto jest trud alchemii życia napełnianego treścią. Wokół - zaczyna kwitnąć rzepak.
Tak króciutko.
Do następnego.
N.